Czy od mówienia w myślach można dostać chrypki? 😂 

Dziś w szkole nie było lekcji, a spotkanie ze znanym tu kurdyjskim pisarzem, politycznym działaczem na rzecz integracji, demokracji i wszystkich innych "...racji" możliwych w państwie postępu i nowoczesnego myślenia oraz specyficznych działań. 

Po pierwsze ROZUMIAŁAM WSZYSTKO w 90%. 😊 🥰😝💁‍♀️Huuurrraaaa!!!


 Po drugie musiałam się odnieść do większości rzeczy, o których mówił i choć tylko w myślach, to i tak od tego gadania dostałam chrypki. 🤐🥴

Po trzecie jutro będzie dyskusja w grupach i jak nie odzyskam głosu, to mnie ominie. Kolejna nie wiadomo kiedy, a ja lubię, chcę i dlaczego nie 🙅? 💕 🤷

Zatem oszczędzam gardło i nie rozpisuje się zbytnio, wystarczy, że do domowników piszę całe popołudnie karteczki. 😛😂 Głównie instrukcje, bo bez nich gubią się jak we mgle. Nawet na półkach w lodówce, o półkach w szafie nie mówiąc. Wystarczy, że coś nie jest na widoku, leży za czymś lub pod czymś i...słyszę od razu, "nie ma" 😂. U was też tak bywa? A puste naczynia ładują z powrotem do lodówki?  Ja swoich oduczyłam, bo tak też bywało. 🙄🤦‍♀️

Wracając do tematu. Jeśli problem zwany życiem w obcym kraju ma jakieś 1000 warstw, to ja dotarłam dziś do 26. Mówię to z całą stanowczością po tym jak przeliczyłam dwa razy. Czy to dużo? Dla mnie wystarczająco, żeby stwierdzić, że jednak duuużżooo jeszcze przede mną i całą ludzkością. Pracy. Przemian. Wysiłków. Przebudzenia.

Chcieć zrozumieć drugiego człowieka, to ile czasu i trudu potrzeba, a chcieć zrozumieć całe narody, to dopiero wyzwanie. 🤔💤😒🙃😳


Oczywiście facet jest świetnym mówcą i żartował i odpowiednio wszystko przemyślał i przykłady mądre dobrał. Tak czy siak więź z publiką udało mu się osiągnąć. Wszyscy śmiali się w tym samym momencie, zadawali pytania w odpowiednim miejscu i reagowali wtedy kiedy o reakcję chodziło. Nie ważne jaką, bo każdy ma prawo w demokracji do swoich poglądów. I taki był cel. Zmusić do reakcji, zaangażowania i myślenia. 

Spokojna rozmowa bez atakowania kogokolwiek i czegokolwiek to rzecz dla polskiego temperamentu nowa i rzadka. A tu, proszę, była. 😊❤️ 😇 Czyli da się. Może dlatego, że każdy na sali miał innego nauczyciela życia, czyli inną historię, a wtedy nikt nie wie kto ma lepszego. I czyj mądrzejszy i rację ma.


Plus wielokulturowości. Nikt nie ustala jak masz żyć, wyglądać... Jedyne powtarzające się słowo na sali, to RESPEKT. Takie tu są oczekiwania wobec każdego z zewnątrz i wewnątrz. Nie ma co komentować. Plus ➕ ogromny za takie podejście. 👍👍👍👍👍❤️❤️❤️❤️👍👍👍👍👍 

Kolejne oczekiwanie, to WYKORZYSTANIE SZANS jakie przed wszystkimi stoją. Tylko od nas samych zależy co z nimi zrobimy. 💗 I o tym fajnie było powiedziane, prosto, wyraźnie, a delikatnie, bez nacisku żadnego, presji. Bo jak ktoś nie jest gotów po te szanse sięgać, to bez stresu, ma czas ⏳, niech go dostosuje do siebie. Człowiek sam w sobie jest najważniejszy. Ważniejszy niż cele i założenia polityczno-społeczne, statystyki, itp.


Tak przynajmniej ja to zrozumiałam. Inni może pomyśleli, że skoro tak, to nic nie muszą robić ze swoim życiem.  Oby tylko nie na zawsze 😉😝🤭 zostało im takie myślenie. 

Bo jeśli tak, to na czym budować przyszłość 🔮?  Jeśli to naiwność myśleć, że w uchodźcy z Konga, Iraku, Syrii, Kurdystanu czy Algierii jest jakaś przyszłość, to po co to wszystko? Tyle wysiłku, starań, wyciągniętych pomocnych rąk... Na nic? 😳😕😔 Eee, chyba nie. Nawet w Biblii jest napisane, że jedna uratowana owieczka więcej znaczy niż...


Wierzyć w drugiego człowieka nie jest ani złe, ani głupie, ani bez sensu. Jest potrzebne, a wręcz konieczne w dzisiejszym świecie ✨ 🌏 trąb, zawieruchy, tajfunów 🌪️🌩️ i innych plag XXI w. Dlaczego o tym zapominamy? Dlaczego zamiast dobra siejemy zło? 👿🙈? Ferment. Nie stajemy po stronie niewygodnej dla większości prawdy, trudnego dla większości dobra... Boimy się być prawdziwymi, nie udzierganymi przez oczekiwania obcych... Boimy się "co ludzie powiedzą" 😡 I to nasz odwieczny strach. 😱. Potrafi ludzkość popchnąć do palenia na stosie, kopania leżącego, kłamstwa, niegodziwości, z których najpopularniejsze są chyba fałsz i obłuda.

W rezultacie zatracamy siebie, stajemy się marionetkami, nakręcanymi pajacami. Smutne to, ale nie ostateczne. Można zmienić i tu tli się nadzieja.

Każde pokolenie mówi : "żeby dzieciom i wnukom było lepiej".  Jest lepiej? Ja chcę. I nie wyobrażam sobie zabraniać tobie, jemu, jej, im. 💕


Mamy tę samą konstrukcję, w niej jest przewidziana inność myślenia czy poglądów albo wyglądu. Ale nie po to, żeby z tego były wojny i konflikty. Dlaczego to trudne w zrozumieniu dla niektórych? Dlaczego nie umiemy się szanować, a RESPEKT jest taki trudny, czasem wręcz niemożliwy. Kto dał  Ci prawo osądzania innych? I po czym? I według jakich norm? No nikt ci nie dał takiego prawa, ani mi, ani jej, jemu, im. I nad czym tu dyskutować wkółko.


Masz swoje życie, odpowiadasz za czyjeś życie, może swoich dzieci, uczniów, pacjentów, to żyj, odpowiadaj, to twoje prawo, obowiązek. I tyle. Poświęć się temu bez reszty. To świat jaki możesz kształtować po swojemu. Twoje pole do popisu. Ale narzucać swoją wolę, opinię innym światom, nie możesz. Nawet jak wierzysz, że tak byłoby lepiej. Możesz jedynie proponować, respektować i szanować. No proste w swej złożoności. Dotyczy też po części dzieci. Szacunek po całości, inne decyzje po części. ❤️

I tym sposobem doświadczyłam dziś kolejnych warstw skomplikowanej, śmiertelnej choroby zwanej życiem. Bo co innego wiedzieć, a co innego autentycznie to poczuć.

Na koniec było jeszcze o tym, żeby się nie oszukiwać, realnie patrzeć na swoją sytuację. Nie w sensie beznadziejności oczywiście, tylko w odniesieniu do powrotów, krążenia w kółko i ostatecznie stania w miejscu. To było zrozumiałe, aż miło.

Też myślę, że tylko kroki do przodu mają przyszłość. 😊👍❤️

Dobrze poczuć się wśród obcych tak, jak ja dzisiaj. Nie w jedności, bo to byłaby obłuda, ale w dziwnym oczyszczającym zagubieniu myśli przewodniej i poglądów, które jak pokazuje życie są zmienne i nie muszą być prawdą ostateczną. Betonem nie jestem i raczej nie będę, nie chcę. Muszę mieć możliwość formowania siebie 😊.

                 Dlaczego nie 🙅? 💕


Świat jest egzotycznym ptakiem, kolor ma mnóstwo odcieni, a ludzi nie da się sklasyfikować. No chyba, że według dobra i zła. To 🔅 jasne.

Na koncie nic nowego, a taka bogatsza się czuję 😉. Wam też życzę  bogactwa. W każdej postaci i formie. I proszę 🙏, postaraj się nie komplikować życia 💚 🤗 ❤️, bo nie ma takiej potrzeby.

Do potem Moi Drodzy 😘😘😘


Komentarze

  1. Monika, dla mnie staje się normom, że budzę się �� i szukam telefonu żeby zobaczyć czy coś nabazgrałaś��ja nie młoda już jestem a powoli uczę się od Ciebie �� jak żyć �� świetny tekst, jak zawsze. Pisz, pisz, pisz. Do potem... ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤️ bardzo mnie to cieszy, ale Ty potrafisz żyć pięknie i beze mnie 🌸 ✨ ja tylko troszkę przypominam, że można 🤗💫 Cieszę się💕 Niedługo napisze jak pomyliłam nazwy miesiecy i za 4, a nie 40 dni mam egzamin! 😁

      Usuń
  2. Sorki za tą normę, zrobiłam byka ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeetam, sprzęt robi błędy, literówki, NIGDY MY, nie ma się czym przejmować 👍😜😘

      Usuń
  3. ludzie dziela sie na ludzi i ludzi .....na konta w banku na nowe meble ,,dziela sie na zony i kochanki ...itd ....Monisia Ty dzielisz sie na cudowna ,,,,zwariowana ,,,,pokrecona ,,,kobieta ktora widzi swiat takimi oczyma co chce sie to czytac i czytac ,,,podlacz baterie w telefonie aby ci nie padla !!!! pozdrawiam !!!! Twoja czytatka -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam moją czytaczkę bardzo, bardzo 🤗❤️. Dziękuję i cieszę się z twojego bloga 💪 😀. Ja teraz nauka, nauka, bo w poniedziałek egzamin, o czym zapomniałam 🤷😂🤦‍♀️😜😘

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty